Jedna z najfajniejszych tras. Dzień 20. Relacja – Bałkany 2016

Albania: Camping Erlin – Pogradec – Korcza – Grecja: Konitsa – Droga 20 – Droga E853 –  Kalpaki – Albania: Kakavia (SH4) – Saranda

Zupa na śniadanie, Podgradec, Albania
Śniadanie we wcześniej znalezionym barze w miejscowości Podgradec. Przepyszna zupa i chleb dały nam sporo energii aby zacząć dzień i zmierzyć się z trasą tego dnia. Zapowiadało się dobrze
Naprawa urwanego kufra. Albania
Szukaliśmy miejsca gdzie można zatankować i zapłacić kartą. Niestety szarżowałem i zaliczyłem glebę na supr śliskiej nawierzchni stacji benzynowej. Lokalsi patrzą jak naprawiam urwany (znowu) kufer. Niestety nie dało się go lepiej naprawić. Pracownik stacji benzynowej jarał skręta o przyjemnym zapachu konopii indyjskich. Podobał mi się ten klimat ale dobrze, że tam nie tankowaliśmy 😉
Most na wyschniętej rzece Vodica na drodze SH75
Most na wyschniętej rzece Vodica na drodze SH75 (40°23’37” N 20°41’56” E), Albania. Droga zalecana na enduro. Dużo dziur w asfalcie i szutrowych odcinków. Uwielbiam takie!
SH75 Albania
Ta droga dała nam dużo radości! (40°9’36” N 20°34’1″ E)
Prosty kawałek, płaskiego asfaltu w kierunku Grecji.
Prosty kawałek, płaskiego asfaltu w kierunku Grecji. Ruch prawie żaden.
Stary most na rzece Vjosa, droga SH80, Albania
Stary most na rzece Vjosa, droga SH80, Albania (40°5’51” N 20°33’37” E) Obok był taki, przez który można było przejść. Tutaj pewnie dałoby się ale nie chciałbym ryzykować 😉
Stary most na rzece Vjosa, droga SH80, Albania
Kilka pierwszych desek dawało radę 😉
Widok na greckie Ethnikos Drimos Vikou-Aoou
Widok na greckie Ethnikos Drimos Vikou-Aoou. Wpadliśmy do Grecji głownie po gotówkę w euro. Niestety zatankowaliśmy też najdroższą benzynę na tej wyprawie. Drogi były cudownie szerokie i można było na prawdę szybko jechać. Mam nadzieję, że nie dostanę zdjęcia z fotoradaru – po greckiej stronie były w każdym miasteczku.
Widok na greckie Korfu
Widok na greckie Korfu (wyspa po lewej). Miejscówka niedaleko albańskiego Saranda. Jedziemy na dół na plażę. Niestety jest bardzo stromo. Jutro będzie ciężko wyjechać.
Albańskie kozy.
Joachim poszedł na dół sprawdzić czy damy radę zjechać i czy w ogóle jest sens. Minął mnie nastoletni pasterz. Uśmiechnąłem się do niego i przywitałem. Na zdjęciu jego kozy.
Plaża z widokiem na greckie Korfu.
Oto plaża na której nocowaliśmy tej nocy. Było pięknie. Tani roaming łapaliśmy z greckiego Korfu. Woda była dużo cieplejsza niż w Morzu Czarnym. W nocy przeszło kilka burz i już wiedzieliśmy, że będzie problem wyjechać z tej miejscówki.

 

Dodaj komentarz